Może ktoś mi to wyjaśni?
wtorek, 11 stycznia 2011
sobota, 8 stycznia 2011
Jarosław Kaczyński- cytaty subiektywnie wybrane.
- 18 osób było „przeciw” obecności Marcina Libickiego na liście PiS, a 6 było „za”, co oznacza, że decyzja była jednogłośna. (o głosowaniu na obradach komitetu politycznego PiS nad obecnością Marcina Libickiego na liście PiS)
- Przyjrzyjcie się mi, bo patrzycie na Łukaszenkę (śmiech). (przemówienie na konwencji PiS)
- Był komunistycznym, ale jednak patriotą [...] Opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał do więzienia. (o Edwardzie Gierku przed wyborami prezydenckimi w 2010 r. )
- Była to teczka dotycząca agenta o pseudonimie Bolek, chodziło o Lecha Wałęsie, był to właściwie jeden dokument. Był to opis wydarzeń, jakie miały miejsce w Stoczni Gdańskiej już po głównej fali strajków – albo przy końcu grudnia 1970, albo w styczniu 1971 r. Był to opis dość przejrzysty, wielostronicowy, z wymienianiem nazwisk. Chodziło o jakieś zamieszanie w stoczni, kilkusetosobowe wiece. Na moje stwierdzenie, że tego Wałęsa nie mógł napisać, bo by nie potrafił, jako że tekst był dość spójny, w miarę gramatyczny, a w każdym razie zrozumiały, Milczanowski odpowiedział mi: Co ty, nie wiesz, jak było? – on najpierw opowiedział to temu ubekowi, a później tamten mu to podyktował. I dlatego ten tekst jest taki. ( o domniemanej współpracy Lecha Wałęsy z SB)
- Chciałem rządzić, już gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91. To byłby rok 2040. To jeszcze strasznie dużo czasu. ( Wywiad dla Wprost, 15 stycznia 2007)
- Jeśli Lech Kaczyński zostanie prezydentem, ja nie będę premierem. ( po wygranych wyborach o kandydacie na premiera)
- Mój brat, mimo skromnej postury, był dobrym bramkarzem. (o prezydencie Lechu Kaczyńskim w TVN24)
sobota, 1 stycznia 2011
Największa tragedia i porażka minionego roku..
Największa tragedia minionego roku to bezsprzecznie katastrofa TU-154 10 kwietnia...
Zginęło tam 96 niewinnych osób... Chwała ich pamięci!
Ale to spowodowało największą porażkę 2010 roku.
Mierny polityk, kłótliwy, bez poglądów ( o ile brat mu nie powie), został pochowany na Wawelu.
Najlepsza rzecz jaka go spotkała w życiu to paradoksalnie śmierć w katastrofie, jeśli by tam nie zginął to odszedłby bez echa, naród by go nie pamiętał, nic dla Polski dobrego nie zrobił po za tym, że zginął...
Straszne, lecz prawdziwe.
Dla przypomnienia na Wawelu są pochowani m.in. Józef Piłsudski , Juliusz Słowacki, Władysław Sikorski, Cyprian Kamil Norwid, Jan III Sobieski, Tadeusz Kościuszko, Józef Poniatowski i wielu innych zasłużonych Polaków.
Więc co tam robi Lech Kaczyński???
Zginęło tam 96 niewinnych osób... Chwała ich pamięci!
Ale to spowodowało największą porażkę 2010 roku.
Mierny polityk, kłótliwy, bez poglądów ( o ile brat mu nie powie), został pochowany na Wawelu.
Najlepsza rzecz jaka go spotkała w życiu to paradoksalnie śmierć w katastrofie, jeśli by tam nie zginął to odszedłby bez echa, naród by go nie pamiętał, nic dla Polski dobrego nie zrobił po za tym, że zginął...
Straszne, lecz prawdziwe.
Dla przypomnienia na Wawelu są pochowani m.in. Józef Piłsudski , Juliusz Słowacki, Władysław Sikorski, Cyprian Kamil Norwid, Jan III Sobieski, Tadeusz Kościuszko, Józef Poniatowski i wielu innych zasłużonych Polaków.
Więc co tam robi Lech Kaczyński???
środa, 29 grudnia 2010
Wielka Księga Siusiaków i Cipek.

Popieram edukacje seksualną dzieci i młodzieży. Te dwie książki dość dużo wyjaśniają i w sposób przystępny omawiają zagadnienia, z którymi większość rodziców w naszym katolickim kraju sobie nie radzą.
Ciekawe są określenia tego, co chłopcy mogą robić ze swoim "przyjacielem". Otóż mogą: grać na bandżo, walić konia, grać w pingla, robić z rączki do rączki, bawić się w jednorękiego bandytę, targać się za fujarę, pieścić swoje klejnoty, marszczyć trąbę, rąbać czy też trzepać konia, walić stojaka, uprawiać samogwałt, marszczyć freda czy też brandzlować się. Może zamiast podawać określenia slangowe, ktoś spróbowałby wymyślić inne słowo bardziej miłe dla ucha niż masturbacja czy onanizm.
Zdjęcie rysunku z Wielkiej Księgi Cipek.
Książka porusza tematy od pierwszej miesiączki przez anatomie do masturbacji ( znowu to słowo).
O nazwie...
Lisa: Ja moją nazywam „myszką”, odkąd byłam mała, i wydaje mi się to dobrym określeniem. Nigdy nie mogłabym powiedzieć „cipa”. To sprośne słowo, którym chłopcy przezywają w szkole.
Emma: U mnie w domu, kiedy byłam mała, zawsze mówiliśmy łono. Gdy opowiedziałam o tym koleżankom, śmiały się ze mnie, mówiąc, że jest staroświeckie.
Carro: Ja mówię „mała”. To całkiem fajne słowo. Czasami myślę o tym, żeby nazwać ją jakoś bardziej agresywnie, jak „cipa” czy „szparka”, bo nie chcę, żeby dziewczyny były zawsze tylko milusie, ale silne i zadziorne jak chłopaki. Lecz nie brzmiało to dobrze, kiedy próbowałam tak mówić.
O miesiączce...
Carro: Pierwszy raz dostałam miesiączkę prawie rok temu w szkole. Byłam przerażona, że wszyscy zobaczą czerwoną plamę na spodniach. Na szczęście nikt nie zauważył. Kiedy wróciłam do domu, poszłam prosto do mamy. Bardzo się ucieszyła, że mam już miesiączkę, i rozmawiałyśmy przez kilka godzin. Pokazała mi, jak używać tamponów i podpasek, było w tym coś uroczystego.
Emma: Ja jeszcze nie dostałam miesiączki. Nie mogę powiedzieć, żebym na nią specjalnie czekała. Byłoby naprawdę super się od niej wykręcić. Krwawienie i ból brzucha to nic przyjemnego.
Lisa: Ja dostałam pierwszą miesiączkę dwa tygodnie temu. Miałam niewielkie krwawienie i tylko przez jeden dzień. Przeczytałam, że to normalne, i teraz czekam na większe. Czuję się w związku z tym bardziej dorosła.
O masturbacji...
Carro: Dość często się masturbuję. Czasami nawet kilka razy dziennie. Ale nigdy nikomu bym o tym nie powiedziała. Trochę to brzydkie, ale za to bardzo przyjemne. Zdaje mi się, że łatwiej jest być chłopcem. Oni mogą mówić o tym, że się masturbują, ale nigdy nie słyszałam, żeby jakaś dziewczyna się do tego głośno przyznała.
Emma: Próbowałam się masturbować, ale to nic szczególnego. Może staje się przyjemniejsze, kiedy jest się starszym. A tak w ogóle, to człowiek masturbuje się po to, żeby mieć orgazm.
Lisa: Czasami się masturbuję. To pomaga, kiedy jestem zestresowana i chcę się rozluźnić albo zasnąć.
Ogólnie brawa za wydanie takich książek, ale uważam że niekoniecznie skandynawskie wzorce są dla naszych dzieciaków najlepsze. Czas by było aby ktoś napisał taką książkę opartą na polskich realiach.
Wielka Księga Cipek ukazała też się w wersji ocenzurowanej, ale tego to już wcale nie rozumiem, co oni tam wycieli...
piątek, 10 grudnia 2010
Symboliczny grób na Powązkach.
Jarosław Kaczyński postawił na warszawskich Powązkach symboliczny grób swojego brata i jego żony. Pomnik stoi od kilkunastu dni. Jarosław Kaczyński w rozmowie z "Super Expressem" powiedział, że w Warszawie brakuje mu miejsca, w którym mógłby porozmawiać z bratem i pomodlić się za niego, ale wieńce dalej nosi jak dziś(t.j. 10XII ) na Krakowskie Przedmieście. Jarosław ma chyba jakieś rozdwojenie jaźni...
czwartek, 2 grudnia 2010
niedziela, 14 listopada 2010
O Jezu....
Wymyślił i narysował Marek Raczkowski.
Wystawienia tej bałwochwalczej "rzeźby" w Rio de Świebodzineiro nie będę komentował....
Wystawienia tej bałwochwalczej "rzeźby" w Rio de Świebodzineiro nie będę komentował....
sobota, 6 listopada 2010
Kultura polityczna.
W piątek Komitet Polityczny PiS wykluczył Joannę Kluzik-Rostkowską i Elżbietę Jakubiak z partii za działanie na jej szkodę i łamanie statutu PiS. Nikt nie powiedział co konkretnie zrobiły, nikt nie pozwolił im odeprzeć zarzutów. Skazał je sąd kapturowy...
Jarosław Kaczyński znalazł winnych porażki w wyborach samorządowych, które dopiero będą. Znalazł kolejny spisek, układ czy coś takiego. Wyrzucenie tak wiernych PiS osób dowodzi tylko siły ugrupowania skupionego wokół Radia Maryja pod wodzą szeryfa Ziobry i czystki ludzi ś.p. Lecha Kaczyńskiego.
PiS nie chcę być konstruktywną opozycją w stosunku do, powiedzmy sobie szczerze niezbyt udanych, rządów PO, PiS dąży do polaryzacji sceny politycznej. Tylko czy pod wodzą Jarka, Ziobry i Macierewicza PiS będzie miał coś ważnego dla Polski do powiedzenia? Czy tylko będzie to eskalacja konfliktów wszelkiego typu bez debaty merytorycznej o przyszłości państwa?
Joanna Kluzik-Rostkowska uznała decyzję o wykluczeniu za dowód braku kultury politycznej w PiS. Ciekawe kto będzie następny? Poncyliusz? Kowal? PiS powoli przemienia się w sektę ślepo ufającą wodzowi Jarkowi... I nie jest to dobre dla naszego kraju.
piątek, 29 października 2010
Cały naród przeprasza Pana Prezesa Jarosława.
W związku z zaistniałą sytuacją i "bezradnością" Pana Prezydenta (chłop nie umie przeprosić Jarka, instrukcja przeprosin, przedruk za Przekrojem, na rysunku) postanowiliśmy mu pomóc i namówić cały naród do ogólnopolskich przeprosin Prezesa Jarosława. Może nasze skromne głosy połączą się z falą przeprosin Polaków.
Panie Prezesie uroczyście przepraszamy za całe zło świata (czyt. PO), za to że nie mamy kota i jesteśmy hetero.
Przepraszamy za to, że się urodziliśmy i obiecujemy, że się to więcej nie powtórzy.
Panie Prezesie uroczyście przepraszamy za całe zło świata (czyt. PO), za to że nie mamy kota i jesteśmy hetero.
Przepraszamy za to, że się urodziliśmy i obiecujemy, że się to więcej nie powtórzy.
niedziela, 24 października 2010
Polityka nienawiści.
Tadeusz Rydzyk w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" komentując ostatnie wydarzenia związane z zabójstwem w Łodzi stwierdził, że: to jest zamach na prawdę, na pokój, na Naród. Mówią miłość - a to jest nienawiść. Mówią pokój - a to jest wojna. Rzeczywistość, którą George Orwell opisał w swojej powieści "Rok 1984", spełnia się w naszych czasach. Musimy wrócić do prawdy, do poszanowania człowieka. Inaczej to będzie piekło na ziemi. Jeżeli Naród nie zmądrzeje, nie przebudzi się i nie będzie budował merytorycznie na prawdzie i miłości, skutki będą tragiczne.
Nie wiem czy sens ma komentować wypowiedź owego człowieka, szczególnie teraz gdy obóz polityczny z nim związany mówi tyle o zaprzestaniu "polityki nienawiści", która podobno jest im obca zarówno światopoglądowo jak i z punktu widzenia czysto ludzkiego.
Wydaje mi się, że obie partie , mam na myśli PO i PiS, prowadzą wojnę na słowa, która ma za zadania zradykalizowanie naszego społeczeństwa zamiast działać na naród stabilizująco. Czy pierwszy był Donald Tusk i jego "moherowa koalicja"? Czy może prezes PiS i jego "my jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO"? Nie wiem i trudno to teraz bezsprzecznie rozstrzygnąć. Wiem, że prezes zawsze dążył do konfrontacji politycznej ze swoimi prawdziwymi czy wymyślonymi przeciwnikami, zaczęło się kiedyś od palenia kukły urzędującego prezydenta Wałęsy. Prezes nie ma jakiegoś większego planu politycznego (a przynajmniej takiego, który by się znacząco różnił od PO), najlepiej czuje się w ciągłej walce. Jeśli nie ma przeciwnika to go sobie stwarza.
Politycy PO oczywiście nie są bez winy, nie będę ich cytował, bo cały czas to robią w mediach politycy PiS, więc wszyscy znają to na pamięć.
Ręka do zgody została wyciągnięta. A czy PiS (czyt. prezes) ją uściśnie, czy tylko będzie mnożył warunki, które pozwolą jak najdłużej ciągnąć wojnę szkodzącą Polsce to już inna sprawa.
Mam nadzieję, że tragiczne wydarzenia w Łodzi skłonią do refleksji, a nie będą tylko wodą na młyn polityków, którzy chcą jątrzyć, a nie budować Polskę.
Przypomnę hasło wyborcze Jarosława Kaczyńskiego z kampanii prezydenckiej "Polska jest najważniejsza.", ale wtedy on był na proszkach...
Nie wiem czy sens ma komentować wypowiedź owego człowieka, szczególnie teraz gdy obóz polityczny z nim związany mówi tyle o zaprzestaniu "polityki nienawiści", która podobno jest im obca zarówno światopoglądowo jak i z punktu widzenia czysto ludzkiego.
Wydaje mi się, że obie partie , mam na myśli PO i PiS, prowadzą wojnę na słowa, która ma za zadania zradykalizowanie naszego społeczeństwa zamiast działać na naród stabilizująco. Czy pierwszy był Donald Tusk i jego "moherowa koalicja"? Czy może prezes PiS i jego "my jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO"? Nie wiem i trudno to teraz bezsprzecznie rozstrzygnąć. Wiem, że prezes zawsze dążył do konfrontacji politycznej ze swoimi prawdziwymi czy wymyślonymi przeciwnikami, zaczęło się kiedyś od palenia kukły urzędującego prezydenta Wałęsy. Prezes nie ma jakiegoś większego planu politycznego (a przynajmniej takiego, który by się znacząco różnił od PO), najlepiej czuje się w ciągłej walce. Jeśli nie ma przeciwnika to go sobie stwarza.
Politycy PO oczywiście nie są bez winy, nie będę ich cytował, bo cały czas to robią w mediach politycy PiS, więc wszyscy znają to na pamięć.
Ręka do zgody została wyciągnięta. A czy PiS (czyt. prezes) ją uściśnie, czy tylko będzie mnożył warunki, które pozwolą jak najdłużej ciągnąć wojnę szkodzącą Polsce to już inna sprawa.
Mam nadzieję, że tragiczne wydarzenia w Łodzi skłonią do refleksji, a nie będą tylko wodą na młyn polityków, którzy chcą jątrzyć, a nie budować Polskę.
Przypomnę hasło wyborcze Jarosława Kaczyńskiego z kampanii prezydenckiej "Polska jest najważniejsza.", ale wtedy on był na proszkach...
piątek, 22 października 2010
piątek, 15 października 2010
Wizyta w regionie.
Prezes Jarek Kaczyński ( jedyny prezes partii politycznej, innej mają tylko przewodniczącego) odwiedza gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych świń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Kaczyński:
- Tylko żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem, typu "Kaczka i świnie, albo coś takiego!
- Ależ skąd panie prezesie. Wszystko będzie cacy.
Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Kaczyńskiego wśród świń i podpis "Jarek Kaczyński (trzeci od lewej)".
- Tylko żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem, typu "Kaczka i świnie, albo coś takiego!
- Ależ skąd panie prezesie. Wszystko będzie cacy.
Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Kaczyńskiego wśród świń i podpis "Jarek Kaczyński (trzeci od lewej)".
Subskrybuj:
Posty (Atom)











