Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 lutego 2010

Polacy wrócili !!!!!!

Polacy byli na meczu. Liga Mistrzów, San Siro , AC Milan - Manchester United !!!!!! 85 tysięcy ludzi, pełny stadion i my w sektorze z kibolami Manchesteru. ALE JAZDA !!!! A poza tym to Mediolan nic ciekawego, chociaż widzieliśmy taki malunek na ścianie jak jedli, byliśmy w takiej operze co śpiewali Skala Lala czy jakoś tam, no i taki duży kościół był, taki biały ( dość ładny ). Weny pod dostatkiem i taka zdradliwa wóda w czarnej butelce 50%, fajne makaroniki, "picce" i gnoczi .
 Zdjęcia robione telefonem, a to co jedzą to z partyzanta bo nie wolno, ale i tak wiecie jak to wygląda.

piątek, 5 lutego 2010

Znowu makaron... ;)

Spróbujemy udowodnić, że Polaki nie tylko piją, ale i zjeść lubieją.
Po udanych zakupach za kwotę niebagatelną następujących produktów:
-10szt weny w puszce (Jak 10??? przecież kupiliśmy 12-powiedział Wojtek)
-paczki makaronu farfale
-10dkg sera gorgonzola
-0,5l śmietanki słodkiej 30%
A te ingredencje w domu naszym były już nabyte za gotówkie:
-boczek
-czosnek
-Grand Padano
-ser feta
-ser żólty Królewski (akcent polski)
Makaron gotujemy wg tajemnego przepisu zawartego na opakowaniu jego ( al dente-co nie jest chorobą ani brzydkim słowem).
Boczek pięknie i wykwitnie smażymy na oliwie z oliwek w towarzystwie polskiego czosnku (chiński nie ma tego aromatu i smaku). W tym samym czasie rozpuszczamy w śmietanie ser Gorgonazola, fete i Królewski, przyprawiamy odrobiną gałki, może być muszkatołowa ( najlepiej świeżo otarta na małej tareczce, którą lubimy za to, że jest). Kiedy śmietanowo-serowy sos zgęstnieje lub zredukuje objętość ( jak kto woli) dodajemy podsmażony boczuś z czosneczkiem, dusimy to razem chwilkę niewielką.
Makaron po zahartowaniu tytłamy w sosiku. Przyprawiamy świeżo zmielonym pieprzem, dekorujemy listkiem zielonym. Nakładamy każdemu ile kce i żremy ile wlezie.
-O kurde! Jakie to je dobre!
Do dania naszego pasuje jak ulał nalewka z parówki zwana "Parówkówką" i oczywiście wena w puszce lub butelce.

wtorek, 2 lutego 2010

Nalewka na zimę... "Parówkówka"

Zima czyli brak świeżych owoców i innych świeżych zmusił nas do szukania nowych pomysłów na wykwintną nalewkie, gdyż wszystkie dotychczasowe się już dawno wyczerpały.
Do wykonania naszej super, nowej nalewki potrzebujemy :
1. Butelkie
2. Parówkie
3. Śpirytus
4. Wena w puszce lub w butelce
W butielkie wtykamy parówkie palcem środkowym uważając, żeby nie utknął w szyjce ( palec ) i zalewamy spirytusem. Czekamy ok. pół godziny i wypijamy duszkiem.
Jeśli chcemy wykonać serdelówkie lub salcesonówkie potrzebny bedzie słoik z dużym łotworem. Amen....

P.S. Jak wytrzeźwiejemy podamy wam sposób na kaszankówkie z cebulkom albo sami.

piątek, 22 stycznia 2010

Jak zrobić makaron z Nitzchego


Ingrediencje do pysznego makaronu, pomijając makaron z pszenicy DURUM ( to nie jest choroba ani brzydkie słowo):anszułas (taka ryba jadalna),pomidory suszone(chociaż są mokre, ale to mokre ze słoika laliśmy na patelnie),czosnek (niestety chinski, polski zimą nie rośnie), wena w puszce( może być w butelce), oliwa truflowa (kwintesencja smaku, trufla wczoraj zeżarliśmy też z makaronem) Tu wtrącem WARNING lub ACHTUNG, nie kupujcie trufla z internetu za 26 PLN bo w smaku podobny jest zupełnie do niczego.Do posypania parmezan i świeżo zmielony pieprz czarny.






Teraz wszystkim celujemy w patelnię, rozgrzaną wrrrrrrrraaałłłł. Podsmażamy i popijamy weną z puszki co chwilkę.



Ugotowany makaron al dente ( to nie jest choroba ani brzydkie słowo) wciepamy na patelnie i tytłamy z podsmażką, popijając obficie weną i posypujemy startym parmezanem.




Propozycja podania. MNIAM MNIAM ale pycha i popijamy weną.